osiadły na mieliźnie

wszystkie moje wyobraźnie

wpatrzenie…

podczas wędrówki

przez plażę poodpinanych obrazów

kreślonych abstrakcyjną dłonią

niepokornego nieba

próbowałem poskładać w jeden horyzont

porozwiewane przez przeszłość

synonimy piękna

oddech…

i spadło nagle

tysiąc przeterminowanych kropel

moich niestrudzonych myśli

zatrzymanie…

i zobaczyłem drogę

rozpostartą

wzdłuż morza niepozostawionych śladów

początek…

1,546 total views, 3 views today

Komentuj