Roztrzaskałem o podłogę
Wszystko to co mogło być
Choć dźwięk zakrył moją nagość
Nie do końca umiem żyć…

A wyobraźnia kołysze się tak niewinnie…

Roztrzaskałem o podłogę
Zapach błędów i blask świec
I choć wolny biegnę z czasem
Nie do końca umiem biec…

A wyobraźnia kołysze się tak hipnotycznie…

1,208 total views, 2 views today

Komentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *