Zauroczony poprzednią, krótszą podróżą postanowiłem kontynuować odkrywanie ciekawych miejsc znajdujących się nad rzeką Bug. Tym razem rejonem, który chciałem uwiecznić na fotografiach ma być Podlasie. Co ważne, trasa jest przewidziana na ok. 150-200 km i przewiduje mnóstwo atrakcji: m.in. zobaczenie cerkwi, które znajdują się przy granicy z Białorusią i poznanie tych małych, klimatycznych wiosek, w których czas tak jakby się zatrzymał. Zatem wyruszmy! 😉

Wszystko przygotowane, statyw zapakowany, baterie naładowane. Wyjeżdżam z Urli po 1 w nocy. Chcę bowiem dojechać przed wschodem słońca do punktu początkowego, który stanowi wieś w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym – Mogielnica. Jestem ok. 2:30 na miejscu. Krótka drzemka w samochodzie. Wychodzę po 3 nad ranem i idąc przez las przyświecając sobie latarką z telefonu, poszukuję rzeki i jestem ciekawy jakie zastane miejsce. Jak będzie wyglądała tu rzeka i czy zobaczę ładny wschód słońca. W końcu przez las przedostaję się na łąki. Dostrzegam Bug. Jest tuż przed wschodem. Buty mam już całe mokre od porannej rosy, ale to nie jest istotne – widzę ciekawe miejsce, w którym ustawiam statyw. A przed oczami taki mam obraz:

Mogielnica 1 Zaczyna się rozwidniać. Choć jest dopiero 3:30. W oddali można dostrzec pierwsze kolory przebijających się promieni słońca. Czekam co będzie dalej. W między czasie zastanawiam się na kadrem. I podziwiam piękno natury. Wsłuchuję się w poranny śpiew ptaków i obserwuję jak zmienia się sytuacja. I robię koleje zdjęcia.

Mogielnica 2

Bardzo podoba mi się to miejsce. Słońce coraz bardziej odbija się w tafli wody. Zaczyna dziać się coś na niebie. A ja jestem bardzo zadowolony, że udało mi się dotrzeć w to miejsce godzinę przed wschodem słońca. Jest to ważne, żeby bez stresu i na spokojnie znaleźć miejsce, rozstawić statyw, zamontować aparat i wyzwolić spust migawki właśnie wtedy kiedy światło będzie tworzyło niezwykłe barwy, kiedy niebo zabarwi się różnymi kolorami. A tak też stało się w tym przypadku. Zresztą zobaczcie sami 😉

Mogielnica 3

Różowe „wstęgi” bardzo ładnie odbijały się w rzece Bug. Czekałem na dalszy rozwój sytuacji. Tym razem statyw przeniosłem w inne miejsce i obróciłem się w prawą stronę, aby wykonać takie ujęcie.

W ciągu kilku minut całe niebo zapełniło się ciekawymi kolorami. I to jest fascynujące, że to kwestia minut. Światło zmienia się błyskawicznie i to jest niesamowite w fotografii krajobrazu, że nie wiadomo czego się spodziewać. Jakie kolory pojawią się na niebie, jak światło „namaluje” nam dany obraz.

Mogielnica 4

Nad rzeką pojawiła się też mała mgła. Dało to uroczy efekt, który możecie poniżej zobaczyć:

Mogielnica 5

Gdy słońce przebiło się już przez chmury, zrobiło się jaśniej. Światło padało idealnie na stronę, po której się znajdowałem, dzięki czemu  krajobrazy były miłe dla oka 😉 A nawet dla oczu 😉 Po swoje prawej stronie miałem taki widok.

Mogielnica 6

A po lewej taki 🙂

Mogielnica 7

Kiedy zrobiłem kilka metrów w lewo, by przenieść się w inne miejsce i spróbować ująć rzekę z innej perspektywy- zauważyłem łódkę. W tym momencie wiedziałem, że będzie ona przez następnych 30 minut głównym celem moich zdjęć 🙂 I tak oto powstały następujące ujęcia.

Mogielnica 8

Mogielnica 9

Mogielnica 10

Na koniec postanowiłem sfotografować maki, które porastały łąkę w Mogielnicy. Pamiętałem, że niektórym osobom ujęcia z kwiatami podobały się z mojej poprzedniej podróży, więc te fotografie załączam specjalnie dla tych osób 😉

Mogielnica 11

Mogielnica 12

Postanowiłem, że starczy ujęć w tym miejscu. Dochodziła godzina 7. A więc spędziłem tutaj prawie 4 godziny. To dosyć dużo czasu jak na jedno miejsce. Ale w końcu cała podróż jest zaplanowana na całą sobotę i niedzielę, więc nie mam się czym martwić. Poza tym uznałem, że po prostu tyle ile zdążę zwiedzić miejsc – to tyle zobaczę. Czego nie uda mi się tym razem odwiedzić – odwiedzę przy następnej okazji. Wracając z uroczej łąki w Mogielnicy, dostrzegłem bociana. Postanowiłem zrobić mu zdjęcie na pamiątkę 😉

Mogielnica 13

Jak widać, zdążyłem go sfotografować zanim uciekł mi sprzed obiektywu 😉

W tym miejscu następuje zakończenie części 1 😉 W przyszłym tygodniu będzie kolejna odsłona. Zapraszam do odwiedzin i lektury.

2,011 total views, 3 views today

Komentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *