• Blog,  Moje wyprawy,  Portugalia

    Pocztówki z Porto

    Porto zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Położone na wzgórzach miasto nad Oceanem Atlantyckim sprawia, że mamy sporą radość z wędrowania po nim. Dlaczego? Nie tylko ze względu na ćwiczenie kondycji ;), ale przede wszystkim dlatego, że możemy zobaczyć miasto z różnej perspektywy. Jest to niezwykłe, że najpierw wędrujemy pod górkę, żeby dotrzeć do jakiegoś ciekawego i ładnego miejsca czy też punktu widokowego, odwracamy się na chwilę za siebie i widzimy piękne zabytki, ulicę która ciągnie się w dół i wygląda to wszystko bardzo ciekawie. I ciągle odkrywamy coś nowego. Osobiście najbardziej spodobała mi się dzielnica Ribeira, która położona jest nad brzegiem rzeki Douro. Wspomnę, że miejsce to zostało wpisane…

  • Historia zdjęcia

    Tylko jedno zdjęcie – jak się okazało z ważnego miejsca…

    Czas na kolejne zdjęcie z ciekawą historią w tle 😉 Je również (jak opisane poprzednio w tym dziale zdjęcie) – wykonałem w 2013 roku w Lizbonie. Po raz pierwszy jechałem wówczas tramwajem numer 28 – jest to jedna z wielu atrakcji stolicy Portugalii. Wyjąłem aparat i zrobiłem kilka zdjęć kiedy tramwaj przejeżdżał wąskimi uliczkami Lizbony. To było jednym z nich. Później kiedy wróciłem do Polski zafascynowany Lizboną, zakupiłem przecudowny film „Imagine” w reżyserii Andrzeja Jakimowskiego. Byłem ciekawy w jaki sposób i jak zostały ukazane miejsca i które z nich widziałem. I cóż się okazało – że jedna z ważniejszych scen filmu rozgrywa się właśnie w Cafe Do Electrico. Byłem bardzo…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Portugalia

    Zagubić się w Alfamie…

    Dzisiejszy wpis poświęcę (moim zdaniem najciekawszej)  i najstarszej dzielnicy Lizbony – Alfamie. Aby wprowadzić Was w klimat tego miejsca, posłużę się fragmentem z książki, którą przeczytałem po moim powrocie z Portugalii – „Lizboba. Muzyka moich ulic” – Marcina Kydryńskiego: „Dobrze jest mieszkać w Alfamie. Wysoko, żeby widzieć rzekę, w tym decydującym momencie, kiedy cała nabrzmiewa, puchnie, by za chwilę wpłynąć do Atlantyku, parę kilometrów dalej, w okolicach Cascais. To miasteczko, gdzie spotykają się wielkie wody wygląda  jak wystawny tort na dziesiąte urodziny rozpieszczonej dziewczynki. Ciekawie jest mieszkać w Alfamie, bo nigdzie indziej zwykły spacer wokół domu nie może nagle zamienić się w baśń, film, w pejzaż ze starych pocztówek. Alfama…

  • Blog

    Naturalnie, lekko, zwiewnie…

    Sesję plenerową z Alicją zaplanowaliśmy w Warszawie. Pomysłów na lokalizację jak i motyw przewodni zdjęć było kilka. Ostatecznie ustaliliśmy, że zdjęcia wykonam w Parku Agrykola oraz w Łazienkach Królewskich. Z racji tego, iż sesja odbyła się w niedzielę, postanowiliśmy, że rozpoczniemy pracę od 8.30, tak żeby uniknąć ewentualnych tłumów. Poza tym osobiście uważam, że najlepsze światło jest z samego rana i po południu, więc zależało mi na tym, żeby zdjęcia wykonać do godziny 12.00 i ewentualnie kolejne po 16.00. Kiedy czekałem na Alicję, spodobały mi się stoliki, na których stały małe wazony z bukietem kwiatów oraz kosz plażowy. Uznałem, że to w tym miejscu, można byłoby wykonać pierwsze kadry. Właściciel…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Portugalia

    Tramwaje w Lizbonie

    Żółty, stary tramwaj jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu Lizbony. W zasadzie można powiedzieć, że będąc w stolicy Portugalii nie można wyjechać z niej, bez odbycia przejażdżki żółtym wagonem po mieście. Najbardziej popularny jest tramwaj z numerem 28. A wszystko ze względu na trasę linii, która biegnie przez najważniejsze i urokliwe punkty miasta. Wypełniony najczęściej po brzegi tramwaj „wspina się” po krętych i wąskich uliczkach Alfamy (moim zdaniem najciekawszej dzielnicy). Zatrzymuje się na przykład przy punkcie widokowym Portas do Sol (poniżej zdjęcie). Przechodząc na drugą stronę można zobaczyć wspaniały widok na rzekę Tag, stare czerwone dachy, które są charakterystycznym elementem Alfamy. Tramwaj 28, przejeżdża również obok Zamku Świętego Jerzego,…

  • Blog,  Historia zdjęcia

    Historia zdjęcia – Wilfredo w Lizbonie

    Zgodnie z zapowiedzią, z przyjemnością rozpoczynam nowy cykl na moim blogu pod nazwą: „Historia zdjęcia”. Spośród trzech zdjęć, które będę umieszczał na moim fanpage (zobacz tutaj), to Wy zadecydujecie, o którym zdjęciu opowiem: kiedy zostało zrobione, w jakich okolicznościach, jaka historia wiąże się z daną fotografią. Zdjęcie, które otrzyma najwięcej polubień do określonego wcześniej przeze mnie terminu, będzie zwycięskie. 27 czerwca umieściłem 3 powyższe fotografie. Do niedzieli można było oddać głosy. Zadecydowaliście, że omówię historię zdjęcia, które prezentuję poniżej: Wykonałem je w Lizbonie: 21 lipca 2013 roku. W tym dniu wybierałem się do pięknej dzielnicy Belem.  Ale postanowiłem, że zanim tam dojadę, pójdę na chwilę do dzielnicy Baixa, aby dokładnie…

  • Blog,  Podlasie

    Podlasie po obu stronach Bugu – część 3

    W Mielniku położyłem się spać po 22:00. Budzik w telefonie ustawiłem na 02:45. A zatem prawie 5 godzin snu. Biorąc pod uwagę, że poprzednią noc miałem nieprzespaną (wyruszyłem do Mogielnicy na wschód słońca po pierwszej) to niedużo czasu było na wypoczynek. Ale wstałem bez większych problemów. Wiedziałem bowiem, że jest szansa na jakiś ładny wschód słońca. A to zawsze motywuje do wstawania. Zresztą byłem bardzo ciekawy, jakie warunki zastanę tym razem i czy rezerwat Trojan mnie urzeknie. Wyruszyłem z Mielnika i po trzeciej nad ranem byłem na miejscu (kilka kilometrów). Świetna sprawa: piękny las, unosząca się mgła nad wodą i polach, jeszcze słaba widoczność i tylko dźwięki natury. Rozłożyłem statyw.…