Jak mówił jeden z najważniejszych fotografów krajobrazu Ansel Adams: „12 świetnych fotografii każdego roku, to wspaniały plon”. Przyznam, że cytat ten bardzo mnie zainspirował i sprawił, że postanowiłem, żeby w tym roku wykonać pewną ilość zdjęć i wybrać 12. fotografii, z których osobiście będę zadowolony. Zresztą dzięki takiemu podejściu, zakładałem wyjeżdżając w różne miejsca, aby np. po całym dniu plenerowym przywieźć 3-4 dobre zdjęcia. To z kolei sprawiło, że zacząłem więcej czasu poświęcać na kadr, na przemyślenia – co i w jaki sposób chcę ukazać. I tym oto sposobem, dziś podsumowując sobie mój 2016 rok w aspekcie fotograficznym, mogę wybrać 12. zdjęć, z których osobiście jestem zadowolony. Do tego zestawu dodałbym 2. zdjęcia portretowe, ale uznałem,  że zawężę wybór wyłącznie do krajobrazu. Oczywiście pozwalam sobie zastąpić słowo „świetnych” na „dobrych”, gdyż mam  świadomość, że do „świetności” jest jeszcze daleka droga, mnóstwo nauki, ćwiczeń, eksperymentowania, znalezienia pewnego stylu i wiele innych czynników. Ale mogę z radością i z pewnym wewnętrznym przekonaniem powiedzieć: „tak, jestem zadowolony z tych zdjęć, z tegorocznego plonu”. Przedstawiam zatem z przyjemnością 12. moich ulubionych  fotografii, które wykonałem w tym roku:

Zdjęcie 1. Mogielnica /Podlasie/ – jedno z pierwszych kilkunastu zdjęć, które wykonałem nad Bugiem o wschodzie słońca. W piękny, czerwcowy poranek o godzinie 3:20. Wyjechałem w nocy, aby dotrzeć do tej wsi tuż przed wschodem słońca. Warto było. Przyznam, że był to jeden z kilku wspaniałych momentów, kiedy obserwowałem jak budzi się dzień. Po raz pierwszy byłem w tym miejscu.  I ta tajemnica – co zastanę…

Zdjęcie 2. Przystań Trojan /Podlasie/ – wolę wersję czarno-białą tej fotografii. Mgły, które unosiły się nad rzeką, powoli odsłaniały piękną przyrodę. W tym przypadku również wstałem dosyć wcześniej i na miejscu byłem już po trzeciej w nocy. Zdjęcie zrobiłem o 4:16.

Zdjęcie 3. Mogielnica /Podlasie/– jedno z trzech moich zdjęć, które znalazło się w kwartalniku „Kraina Bugu”. Deszczowe chmury były świetnym kontrastem dla rozświetlonej, kolorowej łąki.

Zdjęcie 4. Porto /Portugalia/ – bardzo chciałem mieć takie zdjęcie w swoich zbiorach. W zasadzie podróż do Porto była w jakiś sposób temu właśnie podporządkowana 🙂 Inaczej mówiąc – nie wyobrażałem sobie, żeby wyjechać z tego miasta bez przywiezienia takiego zdjęcia.

Zdjęcie 5. Porto /Portugalia/ – charakterystyczne dla tego miasta barki z tłem – zabytkową dzielnicą Riberia. To było drugie ze zdjęć, które chciałem przywieźć z Porto. I udało się.

Zdjęcie 6. Lizbona /Portugalia/ – Alfama jest moją ulubioną dzielnicą stolicy Portugalii. Postanowiłem ująć ją przed wschodem słońca. Byłem bardzo zadowolony, bo akurat w czasie mojego pobytu w Lizbonie do portu nad rzeką Tag przypłynęły żaglowce z całego świata, w tym z Gdyni – Dar Młodzieży. Osobiście uważam, że dzięki temu zdjęcie jest ciekawsze.

Zdjęcie 7. Mogielnica /Podlasie/ – kolejne zdjęcie z tego miejsca, wykonane kilka miesięcy później od momentu, kiedy po raz pierwszy poznałem tę wieś. Zrobiłem je lekko przemarznięty, tuż po wschodzie słońca nad rzeką Bug. Pierwsze przymrozki dały wówczas o sobie znać 😉

Zdjęcie 8. Mielnik /Podlasie/ – pierwsze tegoroczne, kiedy to fotografowałem wieczorne mgły.

Zdjęcie 9. Gdańsk /Pomorze/ – liście na wodzie w Parku Oliwskim wydały mi się ciekawym motywem kompozycyjnym, szczególnie, że pewną „dobrą robotę” zrobiły tutaj również bąbelki.

Zdjęcie 10. Gdańsk /Pomorze/ – na plaży w Stogach postanowiłem przede wszystkim skorzystać z mojego ulubionego obiektywu portretowego Canona 135 mm i przy bardzo małej głębi ostrości skupić się wyłącznie na trawie mając w tle plażę, Bałtyk i niebieskie niebo. Zdjęcie wykonałem w ostatnim dniu października.

Zdjęcie 11. Gdynia Orłowo /Pomorze/ – zdjęcie z marca, które zrobiłem o 6:25. Zgasły już latarnie, na morzu pojawiło się mocne światło, które bardzo ładnie wkomponowało się w praktycznie jednolity kolor nieba. Zastanawiałem się dosyć długo, jak ująć to miejsce nieco inaczej. Widziałem bardzo wiele zdjęć z Orłowa…Dlatego też postanowiłem nieco inaczej skadrować molo. Zależało mi również na tym, by zdjęcie symbolizowało spokój.

Zdjęcie 12. Gdynia Orłowo /Pomorze/ – pamiętam doskonale ten poranek. Był koniec marca. Wstałem przed 3. w nocy, żeby wybrać się na wschód słońca. Nie chciałem przegapić żadnego momentu, dlatego wolałem dotrzeć wcześniej na plażę. Nikogo oprócz mnie nie było. Usiadłem na ławeczce nieopodal Tawerny Orłowskiej i czekałem na dobry moment. Było bardzo ciemno. Czekałem ponad godzinę, aż zacznie się rozjaśniać. Przemarzłem, bo wiało a ja nie byłem tak ciepło ubrany. Czekałem na jakieś piękne kolorowe niebo, na jakiś niezwykły wschód… I nic z tego. Niebo było szare. I nic specjalnego kolorystycznie się nie pojawiło. Byłem trochę zrezygnowany, ale uznałem, że spróbuję po prostu zrobić jakieś zdjęcia w tych warunkach jakie zastałem. Zrobiłem dokładnie 3 zdjęcia. Schowałem statyw i poszedłem odespać 😉 Powyższe zdjęcie jest jednym z tych trzech. Po konwersji do czerni i bieli nabrało dla mnie zupełnie innego znaczenia.

Do 6 stycznia trwa zabawa na moim fanpage’u. Można wybrać tzw. „zdjęcie roku” – czyli to Wy, zadecydujecie, które z tych 12 zdjęć podoba się najbardziej. Link do albumu znajduje się tutaj. 

Można również wpisać komentarz wybierając numer zdjęcia, które z całej dwunastki jest najlepsze 🙂

1,959 total views, 3 views today

Komentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *