Grabarka 2017

 

Jest takie miejsce na Podlasiu, w którym serce prawosławia bije bardzo mocno. W którym można poczuć się wyjątkowo, doświadczyć pewnego mistycyzmu… Święta Góra Grabarka.

 

Położona obok wsi o takiej samej nazwie znajduje się w województwie podlaskim. Jest najważniejszym miejscem w Polsce dla wyznawców prawosławia. Jednym z ważniejszym świat parafialnych jest Święto Przemienia Pańskiego, które wedle kalendarza juliańskiego obchodzone jest w dniach 18-19 sierpnia. To wówczas wyznawcy prawosławia z przybywają z całej Polski jak również z zagranicy. Niosą ze sobą krzyże, na których wpisane są intencje często błagalne lub dziękczynne czy też intencje za zmarłych. Następnie wbijają je na górze wokół Cerkwi Przemieniania Pańskiego.

Dlatego też bardzo często mówi się na górę wokół której znajduje się cerkiew, że jest to „góra krzyży”. Są ich tutaj tysiące. Pierwsze z nich były ustawione w 1710 roku. Krzyże te są pięknym symbolem zwykłego ludzkiego życia. Każdy człowiek niesie przecież swój własny krzyż. Na tych, które przynoszone są na Świętą Górę Grabarkę często „wypisana” jest troska, cierpienie, radość, wdzięczność, prośba.

Grabarka

Granarka

Grabarka

 

Korzystając z okazji, że akurat 19 sierpnia wypadł w sobotę, postanowiłem wybrać się w to miejsce, aby zobaczyć jak wierni przybywają z różnych zakątków Polski i świata. Mimo, iż jestem wyznania rzymskokatolickiego od czasu kiedy zafascynowało mnie Podlasie staram się poznawać także obrzędy, święta i aspekty związane z religią prawosławną. Tym bardziej, że mam bardzo dobre doświadczenia – czy to w spotkaniach z batiuszkami czy też zwyczajnie w kontaktach z ludźmi tego wyznania u których dostrzegam bardzo silną wiarę, pełen szacunek dla Boga, świętych miejsc, cerkwi, ikon.

Dzięki mojej koleżance Basi, która wraz ze swoją koleżanką również wybrała się do Grabarki dowiedziałem się, że uroczystości rozpoczęły się już w piątek. Nocą rozpoczęło się nabożeństwo za zmarłych. Postanowiłem więc wyruszyć przed po 22.30, aby dotrzeć około północy na miejsce. Dotarłem ok. 00.30. Z wielką ciekawością wędrowałem na Świętą Górę Grabarkę. Było sporo ludzi. Wokół cerkwi ustawiły się kolejki osób, które chciały pomodlić się przed  Iwierską Ikoną Matki Bożej (napisana w monasterze na Świętej Górze Atos, podarowana z okazji rocznicy 2000 lecia chrześcijaństwa). Na ławeczkach siedziały osoby oddane modlitwie, zadumie… W ciszy…Często trzymające zapaloną świeczkę. Po krótkiej rozmowie z koleżanką Basią udałem się na zdjęcia. Ale nie byłem w stanie ich wykonać. Trudno było mi podchodzić do ludzi i pytać ich o możliwość zrobienia zdjęć kiedy widziałem w nich jak są skupieni, jak bardzo przeżywają swoje święto. Postanowiłem więc nie myśleć o fotografii, a skupić się także na modlitwie oraz na obserwowaniu tego pięknego i ważnego dla wyznawców prawosławia wydarzenia. Udałem się do Cerkwi pomocniczej Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość”. Była ona mało zapełniona w tym czasie. Widziałem w niej wiele młodych osób.

To co robiło na mnie wrażenie, to fakt, iż każda wchodząca osoba kłaniała się przed ikonami, żegnała się, często starsi ludzie padali na kolana, ale też nie był to jakiś taki zwykły pocałunek. Miałem wrażenie, że niektórzy jakby „tulili” tę ikonę… jak gdyby chcieli po prostu przytulić Matkę Bożą. Był to dla mnie niezwykły widok.

Przez pewien czas słuchałem również śpiewów, które rozpoczęły się podczas nabożeństwa w tej cerkwi. Następnie udałem się w pobliże cerkwi Przemieniania Pańskiego. Usiadłem na ławce obok starszej kobiety i rozmyślałem o różnych kwestiach. Widziałem ludzi, którzy chodzili na kolanach wokół cerkwi. Postanowiłem również wejść do środka, aby zobaczyć Iwierską Ikonę Matki Bożej. Był zakaz fotografowania w środku więc nie mam żadnych zdjęć, by móc się nimi podzielić. Osoby siedzące w środku były skupione w modlitwie. Widziałem rodziny z małymi dziećmi (a była już druga w nocy), gdzie dzieci także były uczone, aby pocałować ikonę, pokłonić się. Po osobistej modlitwie udałem się do samochodu, aby przespać się około dwóch godzin i wstać ok. 4.30 na wschód słońca. Ale wstałem wcześniej, ponieważ usłyszałem piękne śpiewy podczas porannego nabożeństwa. Było przed czwartą rano. Na Świętej Górze zebrało się już wiele osób. Niektórzy nocowali tutaj w śpiworach pod gołym niebem. Rano ponownie ustawiła się duża kolejka pielgrzymów chcących pokłonić się przed Iwierską Ikoną Matki Bożej. Wykonałem kilka zdjęć, choć przede wszystkim skupiłem się fotografowaniu krzyży. Tak jak wspominałem w moim wpisie na facebooku – nie chciałem przeszkadzać ludziom w modlitwie, poza tym wiem już, że do tego typu zdjęć lepszym rozwiązaniem będzie obiektyw zoom z jasnym światłem, którego jeszcze nie posiadam.

 

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Na zakończenie warto przedstawić krótką historię tego ważnego miejsca. Miejsca, które zasłynęło od 1710 roku. I jest związane z panującą wówczas na Podlasiu epidemią cholery. Otóż wedle legendy, pewnemu starcowi z Siemiatycz, który zachorował na cholerę we śnie zostało objawione, że aby znaleźć ratunek przed wyniszczającą epidemią należy udać się na pobliskie wzgórze. Wierni udali się tam przynosząc ze sobą krzyże. Modlili się oraz obmywali się i pili wodę ze źródła, które znajduje się w pobliżu.

Wedle historycznych zapisków od choroby zostało wówczas uchronionych około 10 000 osób i nikt już nie zmarł w wyniku cholery. W ramach podziękowania za cudowne ocalenie, zbudowano w tym miejscu drewnianą cerkiew Przemienienia Pańskiego.

Niestety w 1990 roku cerkiew została podpalona i doszczętnie spłonęła. Osobiście nie mieści mi się to w głowie jak można coś takiego zrobić. Wybudowano nową cerkiew na wzór pierwszej i w 1998 roku została ona wyświęcona. Warto wspomnieć na koniec, że wierni docierają na Świętą Górę Grabarkę przez cały rok. Nie tylko w przynoszą swoje krzyże w czasie Święta Przemieniania Pańskiego, ale również w zwykły dzień.

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Uważam, że przynajmniej jeden raz w życiu warto wziąć udział w takim święcie jakim jest Święto Przemienia Pańskiego i być w tych dniach na Świętej Górze Grabarce. A jeżeli nie podczas tych uroczystości, to w zwykły dzień. Zobaczyć cerkiew, ikonę. Przejść się wzdłuż krzyży, przeczytać intencje na nich zapisane i po prostu pomodlić się. Bo mimo różnic w dogmatach, wyznania prawosławne i katolickie są wyznaniami chrześcijańskimi. Ja jestem bardzo zauroczony tym co zobaczyłem w piątek w nocy i w sobotę rano. Przyznam, że już nie mogę doczekać się kiedy ponownie będę mógł wybrać się na Święto Przemienienia Pańskiego na Świętą Górę Grabarkę.

Grabarka, 18-19 sierpnia 2017 r.

Fot. Mariusz Kalinowski

 

3,555 total views, 3 views today

Komentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *