W niedzielę dosyć spontanicznie postanowiłem po południu wybrać się na Podlasie.  Najbardziej zapragnąłem tego, by pobyć przez chwilę w Grabarce, a następnie udać się na zachód słońca do Drohiczyna. Ale spędziłem na Świętej Górze prawie 3 godziny. Zajechałem ok. 18.00. W miejscu panował niezwykły spokój. W zasadzie można było wsłuchać się w śpiew ptaków, a jeszcze bardziej w głos serca.

Bo dla mnie osobiście nie ma lepszego miejsca niż właśnie to wśród tysięcy krzyży, by w sposób szczególny skierować swoje myśli ku Bogu. Nic tak nie skłania do myślenia o swoim życiu, wartościach o tym co najważniejsze, niż wędrówka wśród wotywnych krzyży na których zapisane są jakże różnorodne ludzkie historie. Przynoszone od 1710 roku są darem dziękczynienia za otrzymane łaski, wyrazem wdzięczności. Są też ofiarowane z prośbą w różnych intencjach. Na wielu z nich widać znak czasu… To jest zawsze dla mnie niesamowite! 

Byłem w tym miejscu już wiele razy, ale za każdym razem „odkrywam” coś nowego. Teraz zamiast planowanej godziny – pozostałem aż do zachodu słońca. Czas się zatrzymał,  a ja czułem, że chcę być w tym miejscu jak najdłużej. Zachód słońca w Drohiczynie „zszedł” na drugi plan. Liczyły się te chwile na Świętej Górze. W spokoju i bez pośpiechu wykonałem wiele zdjęć. Najbardziej podobają mi się fotografie, które wykonałem tuż przed zachodem słońca. Słońca, które gdzieś swoimi promieniami rozświetlało krzyże, dawało mógłbym rzec – nieco tajemnicze i symboliczne światło.

Dzięki niemu można było dostrzec detale – zobaczyć pajęczyny na krzyżach, ich pewnego rodzaju starość… A symbolicznie to światło dawało nadzieję, radość oraz potwierdzenie, że w krzyżu jest życie.

 

Melania Grygoruk: „Grabarka – czy można być bliżej Boga? To spokój, cisza, ukojenie. Miejsce, które daje moc i energię. Nadzieja.”

 

Agata Filipiuk: „Święta Góra Grabarka jest miejscem świętym, miejscem gdzie czas się zatrzymuje. Człowiek może pozbierać myśli, zwolnić i od serca się pomodlić. Ten, kto choć raz odwiedził to Święte Miejsce wie, że nie da się w słowach opisać tego miejsca. Trzeba tam po prostu być! Św. Góra jest mi bardzo bliska i za każdym razem kiedy jadę na Grabarkę moje serce napełnia radość.”

 

Maryla Nasiłowska Uziębło: „Magiczne miejsce gdzie czas się zatrzymuje a myśli jasne i przejrzyste się stają. Nawet powietrze pachnie inaczej…”

Fot. Mariusz Kalinowski

974 total views, 5 views today

Komentuj

2 thoughts on “Wędrówka wśród krzyży na Świętej Górze Grabarce”

  1. Musi być jakaś magia w tym miejscu bo ja oglądając zdjęcia i czytając artykuł- mam gęsią skórę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *