Nie moja lecz Twoja wola

niechaj się stanie o Panie –

– powtarzam w ciszy te słowa,

gdy zamykając oczy

boję się, że wkrótce zabraknie mi sił…

Tyle razy chciałem,

Ty wybierałeś inaczej…

Choć miałem wtedy żal

Dziś wiem, że było to dobre dla mnie.

A dziś? Jutro… Wkrótce?

Czego dla mnie chcesz?

Tak nagle pojawiła się

Na drodze Życia mojego…

Zmieniła je,

Tak pięknie nadała mu nowy smak

A teraz z każdym dniem

Zabierasz mi coraz więcej jej cząstek

Z każdym dniem coraz bardziej

Muszę przyjąć tą prawdę

Że wola Twoja o Boże

Inna jest od mojej…

Ale Ty wszystko wiesz lepiej…

137 total views, 6 views today

Komentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *