• Blog,  Morze Bałtyckie - Polska

    Gdynia Orłowo zimą

    To był jeden z fotograficznych celów, których wcześniej nie udało mi się zrealizować. Mam na myśli fotografię klifu orłowskiego w zimowej scenerii. Zazwyczaj było w ten sposób, że wtedy, gdy miałem możliwość, aby wyjechać do Gdyni – nie było śniegu i odwrotnie… Kiedy ten pojawiał się na Pomorzu, ja nie miałem możliwości, aby w taki weekend się pojawić. To zmieniło się teraz. Z początkiem 2021 roku. Być może również dzięki temu, że od grudnia zeszłego roku mieszkam w Gdyni i dzięki temu mogę reagować na „szanse pogodowe”. Tym razem wszystko dopisało podwójnie: to znaczy – byłem tutaj na miejscu oraz wykonałem fotografie w dniu wolnym od pracy (w niedzielę). Najpierw…

  • Blog

    Przepięknie wykorzystany dar

    „Do profesora Zbigniewa Religi, którego w ogóle nie znałem, a miałem wyłącznie o nim informacje z prasy, napisałem list, który zawierał tylko 3 zdania: „Jestem nauczycielem. Mam chore serce. Proszę o pomoc”. Po dwóch tygodniach dostałem zaproszenie na konsultację do Zabrza” – opowiada Pan Tadeusz Żytkiewicz – który w tym roku świętował rocznicę 20 lat od dnia, w którym przeszczepiono mu serce. To do Pana Tadeusza otrzymałem z Zabrza numer telefonu i z wielką radością przyjąłem wiadomość, że właśnie ten Pan – jeden z dwóch najdłużej żyjących w Polsce osób po przeszczepie, zechce opowiedzieć mi swoją historię. Jak się okazało: przepiękną historię pisaną przez życie. Po ustaleniu terminu spotkania skontaktowałem…

  • Blog

    Sesja z Olą – część 1

    Bardzo lubię tę sesję. Przede wszystkim dlatego, że z Olą od razu „złapaliśmy” dobry kontakt. Wspólnie podjęliśmy decyzję o tym w jakiej kreacji zaczyna pozować dostosowując ją do zastanego pomieszczenia. W tym przypadku dominująca była biel. Zdecydowaliśmy o klasycznym połączeniu. Nie znaliśmy się wcześniej, ale po kilku wykonanych ujęciach wiedziałem, że z tej współpracy będziemy mieć kadry, z których będę zadowolony. Pełen profesjonalizm połączony z niezwykle delikatną urodą Oli musiał dać dobre efekty. Podczas naszego spotkania wykonaliśmy sesję w trzech odsłonach. Czas na prezentację tej pierwszej.  160 total views,  4 views today

  • Blog,  Morze Bałtyckie - Polska

    Władysławowo na start

    We Władysławowie byłem w styczniu pierwszego dnia tego roku. Wówczas nie wziąłem ze sobą aparatu. I nie byłem z tego zadowolony, ponieważ plaża prezentowała się wtedy pięknie, a kolory morza i nieba były interesujące. Postanowiłem, że wybiorę się więc raz jeszcze do Władysławowa w wybrany dzień weekendu i tak też zrobiłem. W niedzielę 10 stycznia wróciłem więc ponownie do tego miejsca, dokładnie zajechałem przed 15:00. Warunki były inne niż 1 stycznia (wtedy na plaży był śnieg), ale to co zastałem spodobało mi się. Spędziłem na plaży dwie godziny, by pod wieczór zajechać jeszcze do Gdyni.  135 total views

  • Blog,  Podlasie

    Album fotograficzny „Magia Podlasia” – wyjątkowy prezent w limitowanej edycji

    Pod koniec października odbędzie się premiera kolekcjonerskiego albumu „Magia Podlasia”, którego wydawcą jest magazyn ,,Kraina Bugu”. Na 200 stronach znajduje się ponad 150 fotografii wykonanych przez pięciu wybitnych fotografików: Ewę Zwierzyńską, Pawła Tadejko, Tomasza Poskrobko, Adama Falkowskiego oraz Piotra Świderskiego. Wydawca zadbał o najważniejsze detale publikacji. Album wykonany jest w twardej, eleganckiej granatowej oprawie z dodatkową obwolutą. Fotografie zaprezentowane są na specjalnym fotograficznym papierze kredowym, który zapewni najwyższą jakość zdjęć, piękne odwzorowanie koloru oraz trwałość albumu. Jest to kolekcjonerski album wydany w nakładzie 500 sztuk. Każdy egzemplarz albumu oznaczony będzie indywidualnym numerem. Tylko do 30 października album można zamówić w formie przedsprzedaży, z automatycznym rabatem 20% oraz bezpłatną wysyłką.  Wydawnictwo opracowane w języku polskim i angielskim. Album można zamówić tutaj Ze wstępu Zenon Żyburtowicz o albumie „Magia Podlasia”: Grupa miłośników fotografii – pięciu autorów, występująca pod nazwą…

  • Blog

    O albumie „Jasna” w który warto się zasłuchać…

    Lubię takie przypadki. Za sprawą akcji „Kawa w lizbońskim Café do Eléctrico z filmu Imagine” poszukiwałem muzyków mieszkających w Polsce, którzy śpiewają po portugalsku. Tak odnalazłem duet: Olę Jas & João de Sousa. Włączyłem utwór, który pojawił mi się wówczas w propozycjach na YouTube „Samba po utracie”. Po wysłuchaniu wiedziałem, że stało się to, co bardzo lubię – mianowicie, że odnalazłem coś, co zostanie już ze mną, coś do czego będę chciał powracać. Nowe odkrycia zawsze wywołują u mnie przypływ wielu pozytywnych emocji. Mógłbym napisać, że znów za sprawą Lizbony odnalazłem muzykę, której dźwięki i słowa płyną w moich myślach niczym rzeka Tag wywołując nieustanną fascynację. Wcześniej bowiem za sprawą…

  • Blog

    Wyobraź sobie… Świetna akcja ratowania polskiego miejsca w Lizbonie!

    Dziś chciałbym opowiedzieć poprzez ten wpis o pewnym odruchu serca. O czymś co jest dobre. Co przywraca wiarę w ludzi. Co jest budujące. Dlaczego? Ponieważ uważam, że powinniśmy właśnie o takich sprawach mówić często, dzielić się tym z innymi i skupiać się na tym co daje pozytywne i dobre odczucia. Za dużo jest wokół nas zła, hejtu, nienawiści, żeby ciągle tylko tym się zajmować i „chłonąć” coś, co w ogóle nie jest nam potrzebne. Zobaczcie ile negatywnych wiadomości pojawia się każdego dnia! Oczywiście jest to związane z tym, że to sprzedaje się najlepiej. Tak wiele bezsensowych spraw dzieli ludzi, niszczy relacje, powoduje krzywdę. Dlatego warto wspomnieć o tym co łączy.…

  • Blog

    Zdjęcie 2019 – podsumowanie

    Ojej… Niesamowite, że poprzedni tegoroczny wpis na mojej stronie umieściłem w lutym! Ależ ten czas szybko upływa. Całe szczęście, że 2019 rok powoli dobiega końca, to jest okazja, aby nadrobić zaległości i w końcu dodać coś nowego na stronę 😉 Cóż – pasowałoby jednak nieco wytłumaczyć ten brak wpisów. Więc szybko, żeby przejść do sedna – wspomnę o dwóch przyczynach: pierwsza – brak czasu, druga – brak silnej woli, by zmobilizować się do przynajmniej cotygodniowego umieszczania czegoś nowego. Zazwyczaj jest tak, że weekendy poświęcam na wyjazdy w plenery przy sprzyjającej pogodzie. Wówczas najczęściej dzielę się wrażeniami na moim fanpage. Wracam ze wschodu słońca – odsypiam, następnie przeglądam zdjęcia i wówczas…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Gdy Gdańsk budzi się do życia…

    Jak to zazwyczaj u mnie bywa, często podejmuję spontaniczne decyzje. Szczególnie, kiedy dotyczą one wyjazdów w celach fotograficznych. Wówczas staram się chociaż sprawdzić prognozowaną pogodę, choć wiadomo, że ze skutecznością prognoz różnie bywa 😉 Przyznam, że za morzem już zdążyłem się stęsknić. Za Gdańskiem szczególnie. Pomysł, by wyruszyć do Trójmiasta zrodził się w mojej głowie, gdy byłem w piątek w pracy, ponieważ nie miałem zaplanowanego weekendu. Sprawdziłem pogodę i okazało się, że warunki mają być idealne – żadnego zachmurzenia w czasie wschodu słońca oraz bezchmurne niebo podczas zachodu. Decyzja mogła być tylko jedna – jadę. Przed północą wyruszyłem w trasę. Osobiście dla mnie to pora, którą lubię do jazdy. Tym…

  • Blog

    Wiersz, który otrzymałem w prezencie…

    Wczoraj miałem bardzo miłą niespodziankę. Pani Anna Szewczyk, która jest między innymi w gronie osób lubiących mój FanPage (Wola Istnienia) – wysłała jeden ze swoich wierszy, który otrzymałem w prezencie. Przyznam, że bardzo mnie wzruszył, szczególnie dlatego, że zawiera w sobie to wszystko, pod czym mógłbym się podpisać jako miłośnik rzeki Bug, porannych wschodów słońca i mgieł. Ponadto zawsze cenię sobie upominki podarowane z życzliwością, z sercem. Mają one w sobie niesamowitą wartość, nieporównywalną do dóbr materialnych. Dlatego korzystając z okazji i mając zgodę Autorki pragnę ten wiersz opublikować, ponieważ jest piękny. Ze swojej strony natomiast raz jeszcze dziękuję za tak niezwykły podarunek.  „Poranek nad Bugiem” Mroźny ranek… Jest cicho…