• Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Gdy Gdańsk budzi się do życia…

    Jak to zazwyczaj u mnie bywa, często podejmuję spontaniczne decyzje. Szczególnie, kiedy dotyczą one wyjazdów w celach fotograficznych. Wówczas staram się chociaż sprawdzić prognozowaną pogodę, choć wiadomo, że ze skutecznością prognoz różnie bywa 😉 Przyznam, że za morzem już zdążyłem się stęsknić. Za Gdańskiem szczególnie. Pomysł, by wyruszyć do Trójmiasta zrodził się w mojej głowie, gdy byłem w piątek w pracy, ponieważ nie miałem zaplanowanego weekendu. Sprawdziłem pogodę i okazało się, że warunki mają być idealne – żadnego zachmurzenia w czasie wschodu słońca oraz bezchmurne niebo podczas zachodu. Decyzja mogła być tylko jedna – jadę. Przed północą wyruszyłem w trasę. Osobiście dla mnie to pora, którą lubię do jazdy. Tym…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Woliński Park Narodowy – plaża w Międzyzdrojach

      W tym roku jednym z moich celów zdjęciowych było uwiecznienie na fotografiach terenów Wolińskiego Parku Narodowego. Do Świnoujścia i Międzyzdrojów mam bardzo duży sentyment. Pierwszy raz zobaczyłem Bałtyk będąc w II klasie szkoły podstawowej, kiedy wyjechaliśmy na tzw. „Zieloną Szkołę”. To był wspaniały czas i do dziś pamiętam ten moment kiedy wybraliśmy się pierwszy raz całą klasą na plażę. To niesamowite wrażenie jakie wówczas wywarło na mnie morze. Tym bardziej, że świnoujska plaża jest bardzo szeroka. Biały wiatrak jako znak nawigacyjny, duża przestrzeń, sztorm. I Gosań – najwyższy klif polskiego wybrzeża. Widok z klifu zawsze zapada w pamięć. Ruiny Kościoła w Trzęsaczu. Te trzy miejsca zapamiętałem najbardziej. Wszystko to…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Rowerem przez wybrzeże Bałtyku. Tarasa Świnoujście-Hel

    Podróż rowerem przez kilkadziesiąt miejscowości nadbałtyckich była moim marzeniem, które udało mi się spełnić. Przedstawiam zapis trasy i przeżyć jakie wówczas towarzyszyły mi podczas tej niezapomnianej przygody. Uzupełniam tę historię fotografiami z tamtych miejsc. Przejechałem łącznie 593,57 km przez 7 dni.  Dzień 1. 20 czerwca. Ilość przejechanych kilometrów – 72,89  Ze Świnoujścia wyjeżdżałem przed godziną 10:00. Pojechałem zobaczyć Dworzec Portowy, a także wyspę Karsibór, aby spojrzeć na stocznię. Gdy wracałem zaczęło padać. Zresztą od samego początku niebo było zachmurzone. Po 15. minutach deszcz ustąpił. Minąłem stację Świnoujście Przytór i byłem w drodze do Międzyzdrojów. Miasto przywitało mnie słońcem! Pogoda zaczęła zmieniać się korzystanie. Poszedłem na molo, następnie promenadą do kolejnego…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Moje miejsce na ziemi…

    Mam kilka miejsc, do których lubię powracać. Do których tęsknię. Które są dla mnie ważne i gdzie czuje się bardzo dobrze. Wśród nich jedno jest mi szczególnie bliskie.  To moje miejscem na ziemi… Gdynia Orłowo. Czuję, że to moje miasto, mimo że tak naprawdę mieszkam prawie 400 km od niego. Ale sentymentalnie jestem związany z Gdynią jak z żadnym innym miejscem. Czekam zawsze z utęsknieniem, kiedy po raz kolejny tu wyjadę.  Z wielu względów. Zapewne dlatego, że to miejsce, w którym przeżyłem jedne z najpiękniejszych chwil mojego życia. Pewnie też dlatego, że wspaniale jest tutaj obserwować wschód słońca. Doświadczać życia. Podziwiać naturalne piękno przyrody. Zawsze uwielbiam ten moment, kiedy zostawiam…

  • Blog,  Morze Bałtyckie - Polska

    Ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym

    Dzień, w którym po raz pierwszy wybrałem się do Słowińskiego Parku Narodowego, aby zobaczyć między innymi ruchome wydmy, był takim jaki sobie wymarzyłem. Ilekroć oglądałem wcześniej różne zdjęcia z tego regionu Polski, zawsze zachwycał mnie ten widok: mocno niebieskie niebo, piasek tworzący różne wzory, tak, że ma się wrażenie jak gdyby było się na pustyni. Aby zobaczyć ten niezwykły obszar naszego kraju i nie napotkać  wielu turystów, pojechałem z Łeby rowerem na Górę Łącka przed 6 rano. Był to wówczas szósty dzień mojej trasy rowerowej „Świnoujście-Hel”, o której przy okazji kiedyś opowiem 😉 Miałem około 3. godzin, żeby spędzić czas w tym jednym z 23 parków narodowych w Polsce.  Zanim…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    16 zdjęć kutrów rybackich nad Bałtykiem

    Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, w którym momencie zaczęła się moja fascynacja kutrami rybackimi. Na pewno stały się one jednym z kilku moich motywów fotograficznych w czasie mojej podróży rowerowej od Świnoujścia do Helu, którą odbyłem ponad 5 lat temu. Wówczas to udało mi się zajechać rowerem na większość plaż naszego pięknego wybrzeża i wtedy też mogłem zobaczyć różne kutry rybackie. Bardzo mi się podobały i spędziłem sporo czasu na ich fotografowaniu.  Niejednokrotnie  nie wiedziałem czego się spodziewać w tym aspekcie, bo wielką niespodzianką była dla mnie na przykład duża ilość kutrów w Jarosławcu. Mam kilkadziesiąt różnych zdjęć, na których motywem przewodnim jest kuter rybacki. Przedstawiam kilka moich ulubionych. A…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Jesienne uliczki w Gdańsku

    Wybierając się tydzień temu na zdjęcia do Trójmiasta miałem kilka fotograficznych celów. Lubię przed wyjazdem pomyśleć nad tym, co chciałbym sfotografować. I tak, jednym z wielu założeń było to, by wykonać zdjęcia ulicy Mariackiej. Dla mnie (choć pewnie nie tylko), jest to najładniejsza uliczka Gdańska. Zresztą osobiście uważam, że Gdańsk ma najpiękniejszą starówkę w Polsce i póki co od wielu, wielu lat ta opinia jest dla mnie niezmienna. Dlatego też spacerując ulicami Starego Miasta, w ogóle uznałem, że ciekawym motywem fotograficznym, może być ujęcie różnych uliczek, nie tylko Mariackiej, ale też tych, które znajdują się w pobliżu. I tak poniższe zdjęcia są właśnie efektem tego pomysłu 🙂 Zacznę zatem od…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    A może nad morze…

    Miało być o Toruniu…I będzie 🙂 Ale tylko w słowach… Kilku słowach, bo fotograficznie opowiem o Bałtyku, Liwcu i Bugu. Zatem niespodziewanie Wisła idzie w odstawkę 😉 Przynajmniej w tym wpisie 😉 Co prawda do Torunia jechaliśmy z myślą wykonania kilku zdjęć po zachodzie słońca, ale skończyło się na tym, że aparaty zostawiliśmy w hotelu. Plan był następujący – najpierw poznajemy miasto, ruszamy na toruńską starówkę, a dopiero później fotografujemy zachód. Rzeczywistość okazała się jednak dla nas „brutalna” 😉 W takim sensie, że miasto okazało się urocze i tak naprawdę nie było już czasu, by wracać do hotelu po sprzęt. Pozostało uwiecznić zachód komórkami. Rano przed śniadaniem wybraliśmy się na…