• Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Niespodzianki o świcie w Kukawkach

      Jak pisał Phil Bosmans „najpiękniejszych chwil nie zaplanujesz, one przyjdą same”. Bardzo często tak właśnie jest, że wtedy kiedy najmniej się tego spodziewamy lub jesteśmy spontaniczni – piękne rzeczy dzieją się w naszym życiu. Samą spontaniczność jaką w sobie posiadam zawdzięczam Przyjacielowi, o którym często mówię, że jest to mój starszy brat (Bartkowi), którego poznałem kilkanaście lat temu w mojej pracy. Rozpoczynałem wówczas studia i rozmawiając na różne tematy pewnego razu Bartek wspomniał: „Mario – jesteś super gość, ale powinieneś być bardziej otwarty, bardziej spontaniczny”. Nie był to zarzut, a pewnego rodzaju sugestia, która miała dla mnie bardzo duże znaczenie. Zdałem sobie wówczas sprawę, że rzeczywiście tak jest. I…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Marcowy zachód słońca w Dręszewie

      Lubię odkrywać nowe miejsca nad Bugiem. W marcu udało mi się poznać kilka nowych lokalizacji. Oprócz Słopska, w którym widok na Bug jest urzekający, niedawno trafiłem na wieś Dręszew. Położona jest w gminie Dąbrówka w powiecie wołomińskim. Interesowało mnie jak w tej części prezentuje się moja ulubiona rzeka więc wybrałem się na zachód słońca. Pierwszy raz w sobotę 17 marca. Nie byłem wtedy odpowiednio przygotowany. To znaczy, dosyć mocno wiało i temperatura była na minusie. Poza tym jak się okazało – rozlewiska Bugu znajdowały się na otwartej przestrzeni. Zajechałem na ok. dwie godziny przed zachodem słońca. Do mojego miejsca docelowego prowadziła piękna droga przy której znajdowały się wierzby. Gdy…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Nadbużańskie łabędzie…

    – Wiesz, że łabędzie łączą się w pary na całe życie? – spytał. – Słyszałem, ale nie chce mi się wierzyć. – To prawda – powiedział z naciskiem – Allie mówiła, że to najromantyczniejsza rzecz, jaką słyszała. Dla niej to był dowód, że miłość jest najpotężniejszą siłą na ziemi. Cytatem z książki „Ślub” Nicolasa Sparksa rozpoczynam moją fotograficzną opowieść. Zdjęcia, które przedstawię nie powstałyby, gdybym nie zawrócił… Wyjeżdżałem z Popowa Kościelnego po wschodzie słońca i jadąc do Wyszkowa postanowiłem zmienić trasę i jechać wzdłuż rzeki Bug. A zatem zamiast skręcić w lewo na Zatory, pojechałem prosto. Wówczas tuż za kościołem spostrzegłem na łące dwa łabędzie. W pierwszej chwili pomyślałem: „Ładnie.…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    „Złota godzina” w Popowie Kościelnym nad Bugiem

    To był jeden z tych poranków na które nieraz czeka się przez dłuższy czas. Choć muszę przyznać, że ostatnio mam szczęście do dobrych warunków, kiedy wyruszam na wschód słońca. Tak było, kiedy wybierałem się do Ostrówka sfotografować dąb nad rzeką Rządza. Podobnie zdarzyło się dzisiaj. Choć jeszcze przed szóstą wydawało mi się, że słońce raczej schowa się gdzieś w chmurach. Wstawało mi się trudno. Położyłem się późno spać, a budzik zadzwonił o 4:05. Przestawiłem na 4:20, i na kolejną porę: 4:30 😉 Udało się. Świadomość tego, że mam szansę trafić dobrą pogodę i mieć ciekawe marcowe fotografie dodawała mi sił. Tak jak i poranna kawa z mlekiem, którą zawsze piję…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Łąki pokryte mgłą w Kamieńczyku

    Nie spodziewałem się, że tak blisko od mojego miejsca zamieszkania uda mi się jeszcze znaleźć kolejną ciekawą lokalizację do zrobienia zdjęć nad rzeką Bug. Do Kamieńczyka zazwyczaj jeździłem w stronę rynku i stamtąd spacerowałem leśną drogą do rzeki Bug, trafiając przy tej okazji na uroczą, drewnianą pychówkę. Tym razem jednak postanowiłem udać się na łąki, na których unosiła się poranna mgła. I dla odmiany – miałem towarzystwo w osobie Ani i jej męża Marka, którzy również fotografują więc w trójkę udaliśmy się na zdjęcia. Na miejscu miałem być ok. 03:15, ale prawie 20. minut straciłem w wyniku kontroli policyjnej, choć wspomniałem, że spieszę się na wschód słońca 😉 W każdym…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Drewniane łódki w Drogoszewie

    W zasadzie niewiele brakowało, a w ogóle nie przywiózłbym żadnych zdjęć. Nie poznałbym też zapewne miejscowości Drogoszewo. Na szczęście mam tę cechę charakteru jak waleczność  i szybko się nie poddaje 😉 Kiedy zapytałem kilka osób przed wjazdem do Drogoszewa w którym miejscu najlepiej dojechać do rzeki, każda z nich mówiła, że wszystko jest mocno zarośnięte, że nie ma za bardzo wjazdu i że najlepiej pojechać do Wyszkowa. Ale mapa wskazywała mi, że rzeka płynie gdzieś niedaleko więc uznałem, że muszę ją odnaleźć 🙂 Jeden chłopak wskazał, abym spróbował jechać na Deskurów i tam poszukał jakiegoś zjazdu w prawo. Gdy mijałem 4 spacerujące osoby jedna z kobiet powiedziała: „Niech Pan skręci…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Dla takich poranków warto wcześniej wstać…

    Mogę powiedzieć, że w zasadzie wszystko zaczęło się wczoraj 🙂 Spojrzałem na prognozę pogody, która była mocno optymistyczna. Po mocno deszczowych i pochmurnych świętach, dla odmiany poniedziałek miał być słoneczny. Nie tylko ja zwróciłem na to uwagę, ale również mój kolega Łukasz, który napisał do mnie, że ma być ładny poranek i może warto wybrać się nad Narew, aby zrobić zdjęcia i wykorzystać tę zapowiadaną, dobrą aurę. I w ten oto sposób wczoraj zapadła ostateczna decyzja, że wybierzemy się do miejsca, w którym byliśmy poprzednio, ale nie było wówczas korzystnego światła i warunków. Budzik nastawiłem o 03:30. Przestawiałem go w komórce co 5.minut, aby ostatecznie podnieść się z łóżka o…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Kuligów – miejsce, które trzeba zobaczyć

    Jak wskazuje tytuł wpisu – po prostu trzeba. Nie, że warto czy też powinno się…Ale trzeba 😉 O czym mowa? O regionie na Mazowszu, któremu rozlewiska rzeki Bug dodają niezwykłego uroku. To tutaj roztacza się widok na kościół we wsi Popowo Kościelne. To właśnie w tym miejscu miłośnicy dzikiej przyrody i ptaków mogą być zachwyceni. I w końcu ja…pasjonat rzeki Bug… także mogę powiedzieć, że jestem zauroczony! No dobrze, ale jak się nazywa to miejsce, które tak wychwalam? Odpowiadam: Kuligów.  Kto śledzi moje poczynania ten wie, że ostatnio staram się podróżować wzdłuż rzeki Bug odkrywając nowe miejsca. O ile wcześniej najczęściej wybierałem Podlasie, o tyle ostatnio chcę poznawać miejscowości na…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Serock o wschodzie słońca…

    Dużo się działo „fotograficznie” przez weekend. Wszystko zaczęło się praktycznie w piątek przed trzecią w nocy. To wtedy bowiem dźwięk alarmu w mojej komórce uświadomił mi, że zbliża się ten moment. Moment, kiedy po kilku godzinach snu trzeba go przerwać, wstawić wodę na kawę, ciepło się ubrać i wyruszyć. I nie ważne, że sobota jest wolna i można byłoby odespać trochę. Wręcz przeciwnie – to właśnie dlatego, że w sobotę nie pracuję, można przebudzić się w nocy i wyjechać na wschód słońca. Początkowo planowałem wybrać się do Kuligowa i taką miejscówkę zaproponowałem moim znajomym, którzy często ze mną fotografują. Łukasz przekonał mnie, że o tej porze roku lepiej być o…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Niebieska godzina w Brańszczyku

      To była niesamowita niedziela! Pełna niespodzianek i miałem wrażenie, że wszystko jakby układało się w pewną całość 🙂 Dzięki pewnym splotom okoliczności powstały zdjęcia, których zapewne w tym dniu bym nie zrobił, gdyby nie moje wybory. Ale od początku… Wstałem o 4.15, wypiłem kawę z mlekiem… Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą /najlepiej smakuje ta przygotowana w ten sposób, że najpierw do kubka wlewamy mleko, wsypujemy kawę, ja dodaję jeszcze cukier, mieszamy i dopiero wówczas zalewamy wodą/. No dobrze ale przecież nie o kawie ma być mowa… W każdym razie wypiłem, wsiadłem do samochodu i  o 5.10 dotarłem na miejsce, które wcześniej sobie upatrzyłem – czyli do wsi Brańszczyk…