• Blog,  Moje wyprawy

    Szwajcaria Podlaska – miejsce, do którego chcę wrócić…

    W ten rejon Polski chciałem się wybrać już od pewnego czasu. I cieszę się, że okazja nadarzyła się w ten weekend. Z racji tego, że Neple są oddalone od Gnojna o kilkadziesiąt kilometrów zaplanowałem, że sfotografuję to miejsce podczas wschodu słońca. Ale nieco zmieniłem swoje założenia i uznałem, że zamiast jechać nocą z Gnojna do wsi Neple, to postanowiłem dojechać tam przed zachodem słońca. Dlaczego? Przede wszystkim po to, aby poznać miejsce. Żeby zobaczyć jak dojść do najważniejszych punktów widokowych, aby zastanowić się nad kadrami, które miałem wykonać podczas wschodu słońca. Jak się okazało  – była to świetna decyzja. Ale o tym już za chwilę… W doborowym towarzystwie… Na miejsce…

  • Blog,  Moje wyprawy

    Baśniowa kraina położona nad Bugiem

    Około godziny 22:00 wróciłem z zachodu słońca, który fotografowałem nad Bugiem w miejscowości Szumin. Warunki trafiły się ciekawe więc pełen pozytywnych emocji wróciłem do domu. O 1:30 w nocy zaplanowałem wyjazd na wschód słońca. Zrezygnowałem więc ze snu, bo z doświadczenia wiem już po sobie, że jestem bardziej zmęczony jeżeli śpię np. 1 godzinę. O 1:15 wyjechałem, ponieważ zajeżdżałem jeszcze po kolegę, który postanowił towarzyszyć mi w podróży nad Bug. Zaplanowaliśmy, że sfotografujemy wschodzące słońce we wsi Mierzwice-Kolonia (Fronołów). Na drodze pojawiły się spore mgły. Jechałem więc ostrożnie, tym bardziej, że zwierzęta postanowiły się pokazać 😉 Najpierw lis, a w okolicach Wólki Paplińskiej na drogę wskoczył łoś. Ważne, że uczynił…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Podlasie

    Wędrówka wśród krzyży na Świętej Górze Grabarce

      W niedzielę dosyć spontanicznie postanowiłem po południu wybrać się na Podlasie.  Najbardziej zapragnąłem tego, by pobyć przez chwilę w Grabarce, a następnie udać się na zachód słońca do Drohiczyna. Ale spędziłem na Świętej Górze prawie 3 godziny. Zajechałem ok. 18.00. W miejscu panował niezwykły spokój. W zasadzie można było wsłuchać się w śpiew ptaków, a jeszcze bardziej w głos serca. Bo dla mnie osobiście nie ma lepszego miejsca niż właśnie to wśród tysięcy krzyży, by w sposób szczególny skierować swoje myśli ku Bogu. Nic tak nie skłania do myślenia o swoim życiu, wartościach o tym co najważniejsze, niż wędrówka wśród wotywnych krzyży na których zapisane są jakże różnorodne ludzkie…

  • Blog

    10. moich ulubionych miejsc nad rzeką Bug

    Mogę śmiało napisać, że rzeka Bug ma bardzo duże znaczenie w moim życiu i ważne miejsce w sercu. Z wielu względów darzę ją niezwykłym sentymentem. W dużym stopniu to właśnie chęć odkrycia tej rzeki sprawiła, że przy tej okazji poznałem rejony jakże niesamowitego Podlasia. Pamiętam, że wszystko zaczęło się od podróży wzdłuż rzeki od Brańszyka do Broku. Następnie poznałem rejony od Mogielnicy aż do Janowa Podlaskiego i drugi brzeg od Niemirowa do Drohiczyna. Stale wzrastała we mnie chęć zobaczenia nowych miejsc. I dziś, po dwóch latach mogę powiedzieć z radością, że udało mi się w dużym stopniu ten cel zrealizować. Choć wiem też jak wiele pozostaje jeszcze do zrobienia. Ale…

  • Blog,  Moje wyprawy

    Niebo światłem malowane w Seebad Ahlbeck

    Jednym z kilku celów, które wyznaczyłem sobie podczas mojej majówkowej podróży było sfotografowanie wschodu słońca w Ahlbeck. Molo w tym kurorcie podoba mi się bardzo i byłem ciekawy jak zaprezentuje się tuż o poranku. Tym bardziej, że wschód słońca był wyznaczony w optymalnym miejscu. Wybrałem sie tam w środę 2 maja. Pierwotny plan zakładał, że wyjadę z Międzyzdrojów około 3:00 w nocy, gdyż musiałbym przeprawić się promem do Świnoujścia. Nawigacja wskazywała, że około 4:15 byłbym wówczas na miejscu – to znaczy w Ahlbeck. Postanowiłem więc nieco zmienić plany. Tym bardziej, że jeszcze o 22:45 we wtorek byłem w samym Świnoujściu. Oglądałem bowiem zmagania mojej ulubionej drużyny Realu Madryt z Bayernem…

  • Blog,  Moje wyprawy

    Stralsund – piękne otwarcie bram do Rugii

    Rugia… Na samo słowo reaguję z emocjami. Pozytywnymi – rzecz jasna. Bo dla mnie Rugia – to symbol. Pięknych wapiennych klifów, kamienistych plaż, krainy którą otacza Bałtyk. Kilka lat temu zacząłem zbierać albumy ze zdjęciami z nadbałtyckich miejscowości. Wówczas zrodziło się we mnie marzenie, aby zobaczyć Bałtyk od strony różnych miast– a zatem np. w Rydze, Tallinie, Karlskromie itp. Pamiętam, że trzy rejony zrobiły na mnie największe wrażenie – Gotlandia, Bornholm i właśnie Rugia. Nie spodziewałem się, że podczas mojego majówkowego wyjazdu uda mi się spełnić pragnienie zobaczenia niemieckiej wyspy. A było to tak… W środę po południu, jakoś po 17.00 po sympatycznym spotkaniu udałem się na molo. Postanowiłem wstąpić…

  • Blog

    Sesja glamour w sercu warszawskiej Starówki…

    Około miesiąca temu miałem ponowną przyjemność współpracy z Laną. Pierwsza nasza sesja odbyła się w połowie lutego i o niej pisałem tutaj (zobacz) Do czasu kolejnych zdjęć, dokładnie zaplanowaliśmy charakter sesji, a ja ponownie zająłem się poszukiwaniem ciekawego miejsca. Tym razem spodobał mi się apartament, który znajdował się w samym centrum warszawskiej Starówki przy ulicy Świętojańskiej. W związku z tym, że do dyspozycji były dwa pokoje, uznaliśmy, że wykorzystamy te wnętrza na pokazanie różnych kreacji. I tak, przez kilka godzin udało nam się stworzyć prace, z których wzajemnie jesteśmy zadowoleni. Odsłona 1. „Loki”  Postanowiliśmy wykorzystać naturalne światło, które wpadało z okna. To pomieszczenie z ładnym łóżkiem, białą pościelą idealnie komponowało…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Marcowy zachód słońca w Dręszewie

      Lubię odkrywać nowe miejsca nad Bugiem. W marcu udało mi się poznać kilka nowych lokalizacji. Oprócz Słopska, w którym widok na Bug jest urzekający, niedawno trafiłem na wieś Dręszew. Położona jest w gminie Dąbrówka w powiecie wołomińskim. Interesowało mnie jak w tej części prezentuje się moja ulubiona rzeka więc wybrałem się na zachód słońca. Pierwszy raz w sobotę 17 marca. Nie byłem wtedy odpowiednio przygotowany. To znaczy, dosyć mocno wiało i temperatura była na minusie. Poza tym jak się okazało – rozlewiska Bugu znajdowały się na otwartej przestrzeni. Zajechałem na ok. dwie godziny przed zachodem słońca. Do mojego miejsca docelowego prowadziła piękna droga przy której znajdowały się wierzby. Gdy…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Urle i okolice

    Nadbużańskie łabędzie…

    – Wiesz, że łabędzie łączą się w pary na całe życie? – spytał. – Słyszałem, ale nie chce mi się wierzyć. – To prawda – powiedział z naciskiem – Allie mówiła, że to najromantyczniejsza rzecz, jaką słyszała. Dla niej to był dowód, że miłość jest najpotężniejszą siłą na ziemi. Cytatem z książki „Ślub” Nicolasa Sparksa rozpoczynam moją fotograficzną opowieść. Zdjęcia, które przedstawię nie powstałyby, gdybym nie zawrócił… Wyjeżdżałem z Popowa Kościelnego po wschodzie słońca i jadąc do Wyszkowa postanowiłem zmienić trasę i jechać wzdłuż rzeki Bug. A zatem zamiast skręcić w lewo na Zatory, pojechałem prosto. Wówczas tuż za kościołem spostrzegłem na łące dwa łabędzie. W pierwszej chwili pomyślałem: „Ładnie.…

  • Blog,  Moje wyprawy,  Morze Bałtyckie - Polska

    Rowerem przez wybrzeże Bałtyku. Tarasa Świnoujście-Hel

    Podróż rowerem przez kilkadziesiąt miejscowości nadbałtyckich była moim marzeniem, które udało mi się spełnić. Przedstawiam zapis trasy i przeżyć jakie wówczas towarzyszyły mi podczas tej niezapomnianej przygody. Uzupełniam tę historię fotografiami z tamtych miejsc. Przejechałem łącznie 593,57 km przez 7 dni.  Dzień 1. 20 czerwca. Ilość przejechanych kilometrów – 72,89  Ze Świnoujścia wyjeżdżałem przed godziną 10:00. Pojechałem zobaczyć Dworzec Portowy, a także wyspę Karsibór, aby spojrzeć na stocznię. Gdy wracałem zaczęło padać. Zresztą od samego początku niebo było zachmurzone. Po 15. minutach deszcz ustąpił. Minąłem stację Świnoujście Przytór i byłem w drodze do Międzyzdrojów. Miasto przywitało mnie słońcem! Pogoda zaczęła zmieniać się korzystanie. Poszedłem na molo, następnie promenadą do kolejnego…