• Blog,  Historia zdjęcia

    Historia zdjęcia – Wilfredo w Lizbonie

    Zgodnie z zapowiedzią, z przyjemnością rozpoczynam nowy cykl na moim blogu pod nazwą: „Historia zdjęcia”. Spośród trzech zdjęć, które będę umieszczał na moim fanpage (zobacz tutaj), to Wy zadecydujecie, o którym zdjęciu opowiem: kiedy zostało zrobione, w jakich okolicznościach, jaka historia wiąże się z daną fotografią. Zdjęcie, które otrzyma najwięcej polubień do określonego wcześniej przeze mnie terminu, będzie zwycięskie. 27 czerwca umieściłem 3 powyższe fotografie. Do niedzieli można było oddać głosy. Zadecydowaliście, że omówię historię zdjęcia, które prezentuję poniżej: Wykonałem je w Lizbonie: 21 lipca 2013 roku. W tym dniu wybierałem się do pięknej dzielnicy Belem.  Ale postanowiłem, że zanim tam dojadę, pójdę na chwilę do dzielnicy Baixa, aby dokładnie…

  • Blog,  Podlasie

    Podlasie po obu stronach Bugu

    W Mielniku położyłem się spać po 22:00. Budzik w telefonie ustawiłem na 02:45. A zatem prawie 5 godzin snu. Biorąc pod uwagę, że poprzednią noc miałem nieprzespaną (wyruszyłem do Mogielnicy na wschód słońca po pierwszej) to niedużo czasu było na wypoczynek. Ale wstałem bez większych problemów. Wiedziałem bowiem, że jest szansa na jakiś ładny wschód słońca. A to zawsze motywuje do wstawania. Zresztą byłem bardzo ciekawy, jakie warunki zastanę tym razem i czy rezerwat Trojan mnie urzeknie. Wyruszyłem z Mielnika i po trzeciej nad ranem byłem na miejscu (kilka kilometrów). Świetna sprawa: piękny las, unosząca się mgła nad wodą i polach, jeszcze słaba widoczność i tylko dźwięki natury. Rozłożyłem statyw.…

  • Blog

    Doceniać małe rzeczy…

    Przyzwyczailiśmy się do tego, że każdego poranka budzimy się i wstajemy. Tymczasem to już jeden z wielu niezwykłych darów, które otrzymujemy na samym początku dnia. Los często obdarowuje nas na pozór zwyczajnymi chwilami: schowanymi w uśmiechu drugiej osoby, w słowie „dziękuję”, w chłodnym i niespodziewanym deszczu, porannej rosie, zaskakującej mgle, niepowtarzalnym zachodzie słońca czy też w blasku księżyca. Chwile te paradoksalnie posiadają w sobie największy ładunek piękna. Na ogół często poszukujemy źródła radości w rzeczach złudnie doskonałych i prawdziwie przemijających. Tymczasem w każdej nowej godzinie w różnych zakątkach świata rodzi się najczystsza istota szczęścia. Najwspanialsze jest to, że każdy z nas może być świadkiem takich cudów, spełniając kilka prostych warunków.…