-
Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach
„Czy słyszałeś historię opowiadaną we wsi Odrynki? Według niej dawno temu w uroczysku Kudak na Narwią, była pustelnia założona przez mnichów z monasteru prawosławnego w Supraślu. Wszystko zaczęło się od tego, że w 1518 roku księciu Michałowi Wiśniowieckiemu ukazała się tutaj ikona św. Antoniego Kijowsko-Pieczerskiego. Gdy książę zbłądził na tych bagnach, prosił Boga, by pomógł mu się stąd wydostać. Wtedy ukazała mu się ikona św. Antoniego i wskazała drogę. To był znak od Boga. Z wdzięczności za cudowne ocalenie, książę kazał wybudować nad Narwią kaplicę ku czci św. Antoniego Kijowsko-Pieczerskiego” – opowiada w filmie „Archimandryta” – prawosławny podlaski mnich Gabriel, o którym jest przytaczany przeze mnie dokument. Jest on założycielem…
-
Dla takich poranków warto wcześniej wstać…
Mogę powiedzieć, że w zasadzie wszystko zaczęło się wczoraj 🙂 Spojrzałem na prognozę pogody, która była mocno optymistyczna. Po mocno deszczowych i pochmurnych świętach, dla odmiany poniedziałek miał być słoneczny. Nie tylko ja zwróciłem na to uwagę, ale również mój kolega Łukasz, który napisał do mnie, że ma być ładny poranek i może warto wybrać się nad Narew, aby zrobić zdjęcia i wykorzystać tę zapowiadaną, dobrą aurę. I w ten oto sposób wczoraj zapadła ostateczna decyzja, że wybierzemy się do miejsca, w którym byliśmy poprzednio, ale nie było wówczas korzystnego światła i warunków. Budzik nastawiłem o 03:30. Przestawiałem go w komórce co 5.minut, aby ostatecznie podnieść się z łóżka o…
-
Kuligów – miejsce, które trzeba zobaczyć
Jak wskazuje tytuł wpisu – po prostu trzeba. Nie, że warto czy też powinno się…Ale trzeba 😉 O czym mowa? O regionie na Mazowszu, któremu rozlewiska rzeki Bug dodają niezwykłego uroku. To tutaj roztacza się widok na kościół we wsi Popowo Kościelne. To właśnie w tym miejscu miłośnicy dzikiej przyrody i ptaków mogą być zachwyceni. I w końcu ja…pasjonat rzeki Bug… także mogę powiedzieć, że jestem zauroczony! No dobrze, ale jak się nazywa to miejsce, które tak wychwalam? Odpowiadam: Kuligów. Kto śledzi moje poczynania ten wie, że ostatnio staram się podróżować wzdłuż rzeki Bug odkrywając nowe miejsca. O ile wcześniej najczęściej wybierałem Podlasie, o tyle ostatnio chcę poznawać miejscowości na…
-
Kwietniowy świt nad Narwią
Marzec był dla mnie całkiem dobrym miesiącem w aspekcie fotograficznym. Udało mi się zrobić kilka fotografii, które lubię. Dlatego dziś cieszę się, że pierwszy dzień kwietnia rozpocząłem od zdjęć 🙂 Tym bardziej, że po wczorajszym poranku nad Narwią mogę mieć powody do radości. Dlaczego? Ponieważ wschód słońca był interesujący. Tak jak tydzień temu, teraz również fotografowałem wspólnie z przyjaciółmi z naszej grupy fotograficznej. Po czwartej rano wyjechałem i udało mi się dotrzeć na miejsce kwadrans po piątej. Nie musiałem długo chodzić i sprawdzać czy miejscówka przypadnie mi do gustu i czy będzie ciekawa, bowiem tuż po wyjściu z samochodu natrafiłem na małą łódkę, stary pomost, trzciny. Naprzeciwko kilka małych „wysepek”.…
-
Serock o wschodzie słońca…
Dużo się działo „fotograficznie” przez weekend. Wszystko zaczęło się praktycznie w piątek przed trzecią w nocy. To wtedy bowiem dźwięk alarmu w mojej komórce uświadomił mi, że zbliża się ten moment. Moment, kiedy po kilku godzinach snu trzeba go przerwać, wstawić wodę na kawę, ciepło się ubrać i wyruszyć. I nie ważne, że sobota jest wolna i można byłoby odespać trochę. Wręcz przeciwnie – to właśnie dlatego, że w sobotę nie pracuję, można przebudzić się w nocy i wyjechać na wschód słońca. Początkowo planowałem wybrać się do Kuligowa i taką miejscówkę zaproponowałem moim znajomym, którzy często ze mną fotografują. Łukasz przekonał mnie, że o tej porze roku lepiej być o…
-
Pierwsze marcowe zdjęcia nad Liwcem i nad Bugiem
Od pewnego czasu z wielką tęsknotą wyczekiwałem pięknego, słonecznego weekendu. Zazwyczaj ostatnio było tak, że w tygodniu jadąc do pracy widziałem ciekawy wschód słońca, a kiedy była sobota i niedziela, to albo padał deszcz, albo zachmurzenie wynosiło 90-100%. Poza tym rzeki: Liwiec i Bug były cały czas zamarznięte więc czekałem na moment, kiedy pojawi się odwilż i znów będzie można usłyszeć szum płynącego Bugu. Tydzień temu wybrałem się w jedno z kilku moich ulubionych miejsc, które mam w pobliżu czyli nad Szumin i byłem zachwycony. Rzeka prezentowała się w tym miejscu przepięknie. Poziom wody był bardzo wysoki. Wrażenie na mnie zrobiły również drzewa, które zalane przez Bug tworzyły pewien…
-
Co podoba mi się w Nynäshamn?
Nynäshamn… Gdy słyszę tę nazwę to od razu mam mnóstwo pozytywnych skojarzeń. To małe, szwedzkie miasteczko portowe jest oddalone od Sztokholmu około godziny drogi pociągiem. Ilekroć bywałem w stolicy Szwecji, to zawsze starałem się wygospodarować przynajmniej jeden dzień na to, aby wybrać się do tego miejsca. Ma bowiem ono w sobie mnóstwo uroku. Krajobrazy, które można zobaczyć w Nynäshamn zapadają w pamięć i mimo, że miasteczko jest nieduże, to ma do zaoferowania wiele atrakcyjnych miejsc. Pierwszy raz udając się do Nynäshamn zaplanowałem podróż pociągiem podmiejskim Penteltåg. Trasa była wspaniała. Po drodze z okien pociągu widziałem przynajmniej dwa jeziora, które znajdują się blisko stacji, mijałem stadninę koni, a trasa bardzo często wiodła…
-
Mglisty poranek w Wyszkowie
W czwartek wieczorem przeglądałem pogodę jaka miała być w Wyszkowie rano. Zamierzałem bowiem wybrać się na zdjęcia nad Bug. I co? Idealnie. Od 7 rano miało być bardzo małe zachmurzenie – ok. 20% nieba i do południa słonecznie. Podbudowany tym faktem, że w końcu trafię na dobre warunki wstałem przed 6 rano, wypiłem poranną kawę, wsiadłem w samochód i pojechałem do Wyszkowa. Gdy zajechałem na miejsce, miasto było spowite mocną mgłą. Pomyślałem sobie – pewnie przed 7 aura się zmieni. Ale poprawa warunków nie nastąpiła. Pierwsza myśl, która się pojawiła: Ok. Wracam do domu i pójdę spać. Ale za moment na szczęście powstała myśl druga, która była bardziej pozytywna: zostań…
-
Sobotnie zdjęcia nad Bugiem
Tydzień temu pogoda w weekend była kiepska. Dlatego też liczyłem na to, że tym razem dla odmiany będzie trochę lepiej i będę mógł wybrać się na zdjęcia. Kiedy zadzwonił mój kolega Łukasz z propozycją pojechania nad rzekę Bug na zachód słońca w sobotę, uznałem, że to świetny pomysł. Miałem nadzieję, że z racji tego, iż temperatura była w tygodniu często dodatnia, to rzeka Bug będzie już delikatnie płynąć. Że trafimy na odwilż. Ale nic z tych rzeczy. Bug był zamarznięty całkiem solidnie choć wcale nie zniechęciło mnie to do zrobienia zdjęć. Zajechaliśmy po godzinie 15.00. Słońce i światło było inne niż liczyłem, ale cóż, po chwili namysłu rozłożyłem statyw i…
-
Zimowe Podlasie
Od dłuższego czasu czekam na piękną, śnieżną zimę. Dlatego też obserwując zapowiedzi pogodowe postanowiłem skorzystać z dobrej prognozy jaką nadawano w zeszłym tygodniu dla Podlasia. Mnie interesowała aura przewidziana dla Drohiczyna i okolic. Chciałem bowiem fotograficznie uwiecznić szczególnie wschód słońca w Mogielnicy. Jest to jedna z kilku moich ulubionych wsi. Rzeka Bug w tym miejscu jest szeroka, wokół piękna przyroda, charakterystyczna łódka… Byłem bardzo ciekawy jak to miejsce wygląda zimą. Zapowiedziana pogoda była idealna. Maksymalnie 10% zachmurzenia, na cały dzień przewidziana duża dawka słońca 🙂 Opcja była więc tylko jedna – wsiąść w samochód i jechać. Tym razem w wyprawie towarzyszyła mi koleżanka Basia, która jest w grupie fotograficznej, jaką…