-
Co podoba mi się w Nynäshamn?
Nynäshamn… Gdy słyszę tę nazwę to od razu mam mnóstwo pozytywnych skojarzeń. To małe, szwedzkie miasteczko portowe jest oddalone od Sztokholmu około godziny drogi pociągiem. Ilekroć bywałem w stolicy Szwecji, to zawsze starałem się wygospodarować przynajmniej jeden dzień na to, aby wybrać się do tego miejsca. Ma bowiem ono w sobie mnóstwo uroku. Krajobrazy, które można zobaczyć w Nynäshamn zapadają w pamięć i mimo, że miasteczko jest nieduże, to ma do zaoferowania wiele atrakcyjnych miejsc. Pierwszy raz udając się do Nynäshamn zaplanowałem podróż pociągiem podmiejskim Penteltåg. Trasa była wspaniała. Po drodze z okien pociągu widziałem przynajmniej dwa jeziora, które znajdują się blisko stacji, mijałem stadninę koni, a trasa bardzo często wiodła…
-
Mglisty poranek w Wyszkowie
W czwartek wieczorem przeglądałem pogodę jaka miała być w Wyszkowie rano. Zamierzałem bowiem wybrać się na zdjęcia nad Bug. I co? Idealnie. Od 7 rano miało być bardzo małe zachmurzenie – ok. 20% nieba i do południa słonecznie. Podbudowany tym faktem, że w końcu trafię na dobre warunki wstałem przed 6 rano, wypiłem poranną kawę, wsiadłem w samochód i pojechałem do Wyszkowa. Gdy zajechałem na miejsce, miasto było spowite mocną mgłą. Pomyślałem sobie – pewnie przed 7 aura się zmieni. Ale poprawa warunków nie nastąpiła. Pierwsza myśl, która się pojawiła: Ok. Wracam do domu i pójdę spać. Ale za moment na szczęście powstała myśl druga, która była bardziej pozytywna: zostań…
-
Sobotnie zdjęcia nad Bugiem
Tydzień temu pogoda w weekend była kiepska. Dlatego też liczyłem na to, że tym razem dla odmiany będzie trochę lepiej i będę mógł wybrać się na zdjęcia. Kiedy zadzwonił mój kolega Łukasz z propozycją pojechania nad rzekę Bug na zachód słońca w sobotę, uznałem, że to świetny pomysł. Miałem nadzieję, że z racji tego, iż temperatura była w tygodniu często dodatnia, to rzeka Bug będzie już delikatnie płynąć. Że trafimy na odwilż. Ale nic z tych rzeczy. Bug był zamarznięty całkiem solidnie choć wcale nie zniechęciło mnie to do zrobienia zdjęć. Zajechaliśmy po godzinie 15.00. Słońce i światło było inne niż liczyłem, ale cóż, po chwili namysłu rozłożyłem statyw i…
-
Zimowe Podlasie
Od dłuższego czasu czekam na piękną, śnieżną zimę. Dlatego też obserwując zapowiedzi pogodowe postanowiłem skorzystać z dobrej prognozy jaką nadawano w zeszłym tygodniu dla Podlasia. Mnie interesowała aura przewidziana dla Drohiczyna i okolic. Chciałem bowiem fotograficznie uwiecznić szczególnie wschód słońca w Mogielnicy. Jest to jedna z kilku moich ulubionych wsi. Rzeka Bug w tym miejscu jest szeroka, wokół piękna przyroda, charakterystyczna łódka… Byłem bardzo ciekawy jak to miejsce wygląda zimą. Zapowiedziana pogoda była idealna. Maksymalnie 10% zachmurzenia, na cały dzień przewidziana duża dawka słońca 🙂 Opcja była więc tylko jedna – wsiąść w samochód i jechać. Tym razem w wyprawie towarzyszyła mi koleżanka Basia, która jest w grupie fotograficznej, jaką…
-
Moje miejsce na ziemi…
Mam kilka miejsc, do których lubię powracać. Do których tęsknię. Które są dla mnie ważne i gdzie czuje się bardzo dobrze. Wśród nich jedno jest mi szczególnie bliskie. To moje miejscem na ziemi… Gdynia Orłowo. Czuję, że to moje miasto, mimo że tak naprawdę mieszkam prawie 400 km od niego. Ale sentymentalnie jestem związany z Gdynią jak z żadnym innym miejscem. Czekam zawsze z utęsknieniem, kiedy po raz kolejny tu wyjadę. Z wielu względów. Zapewne dlatego, że to miejsce, w którym przeżyłem jedne z najpiękniejszych chwil mojego życia. Pewnie też dlatego, że wspaniale jest tutaj obserwować wschód słońca. Doświadczać życia. Podziwiać naturalne piękno przyrody. Zawsze uwielbiam ten moment, kiedy zostawiam…
-
12. tegorocznych zdjęć, z których jestem zadowolony…
Jak mówił jeden z najważniejszych fotografów krajobrazu Ansel Adams: „12 świetnych fotografii każdego roku, to wspaniały plon”. Przyznam, że cytat ten bardzo mnie zainspirował i sprawił, że postanowiłem, żeby w tym roku wykonać pewną ilość zdjęć i wybrać 12. fotografii, z których osobiście będę zadowolony. Zresztą dzięki takiemu podejściu, zakładałem wyjeżdżając w różne miejsca, aby np. po całym dniu plenerowym przywieźć 3-4 dobre zdjęcia. To z kolei sprawiło, że zacząłem więcej czasu poświęcać na kadr, na przemyślenia – co i w jaki sposób chcę ukazać. I tym oto sposobem, dziś podsumowując sobie mój 2016 rok w aspekcie fotograficznym, mogę wybrać 12. zdjęć, z których osobiście jestem zadowolony. Do tego zestawu…
-
Ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym
Dzień, w którym po raz pierwszy wybrałem się do Słowińskiego Parku Narodowego, aby zobaczyć między innymi ruchome wydmy, był takim jaki sobie wymarzyłem. Ilekroć oglądałem wcześniej różne zdjęcia z tego regionu Polski, zawsze zachwycał mnie ten widok: mocno niebieskie niebo, piasek tworzący różne wzory, tak, że ma się wrażenie jak gdyby było się na pustyni. Aby zobaczyć ten niezwykły obszar naszego kraju i nie napotkać wielu turystów, pojechałem z Łeby rowerem na Górę Łącka przed 6 rano. Był to wówczas szósty dzień mojej trasy rowerowej „Świnoujście-Hel”, o której przy okazji kiedyś opowiem 😉 Miałem około 3. godzin, żeby spędzić czas w tym jednym z 23 parków narodowych w Polsce. Zanim…
-
Ludzie, których poznałem w Lizbonie
Dziś chciałbym przedstawić kilkanaście zdjęć czarno-białych, które wykonałem spacerując ulicami Lizbony. Będą one przedstawiały osoby z tego miasta, życie uliczne i myślę, że w jakiś sposób oddadzą klimat uroczej stolicy Portugalii. Bo dla mnie ludzie zamieszkujący „miasto światła” (jak często mawia się na Lizbonę) są właśnie pewnym charakterystycznym elementem kulturowym tego miejsca. Niezwykle otwarci, spokojni, cierpliwi i pomocni. Tak naprawdę najwięcej zdjęć ukazujących ludzi, zrobiłem podczas mojej pierwszej podróży do Portugalii. Z wieloma osobami udało mi się chwilę porozmawiać, spędzić dłuższą chwilę. Na początek zdjęcie, które darzę sentymentem, bo „otwiera” całą serię. Była to pierwsza fotografia, którą wykonałem osobie. Starsza pani o imieniu Irmolinta siedziała na plastikowym krzesełku przed jedną…
-
Fotoksiążka ze zdjęciami z moich podróży
Jest Moja fotoksiążka, na którą czekałem z niecierpliwością. Choć przyznam (to ogromny plus), że firma Saal Digital Polska nie pozwoliła mi długo czekać W środę wysłałem projekt, w czwartek otrzymałem maila, że książkę wydrukowano i przekazano do wysyłki, a w piątek przed południem kurier ją dostarczył. A zatem błyskawiczna realizacja i szybka wysyłka. I co najważniejsze – bez straty na jakości! Bo ta jest rewelacyjna.Tak prezentuje się okładka. Wybrałem opcję normalnej okładki bez watowania, papier matowy, format 28 cm na 19 cm. W sumie 56 stron. Nie spodziewałem się, że papier będzie aż o takiej dobrej gramaturze. Na zdjęciach nawet po dotknięciu palcem stron, nie pozostają ślady. Kolorystyka jest bardzo…
-
16 zdjęć kutrów rybackich nad Bałtykiem
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, w którym momencie zaczęła się moja fascynacja kutrami rybackimi. Na pewno stały się one jednym z kilku moich motywów fotograficznych w czasie mojej podróży rowerowej od Świnoujścia do Helu, którą odbyłem ponad 5 lat temu. Wówczas to udało mi się zajechać rowerem na większość plaż naszego pięknego wybrzeża i wtedy też mogłem zobaczyć różne kutry rybackie. Bardzo mi się podobały i spędziłem sporo czasu na ich fotografowaniu. Niejednokrotnie nie wiedziałem czego się spodziewać w tym aspekcie, bo wielką niespodzianką była dla mnie na przykład duża ilość kutrów w Jarosławcu. Mam kilkadziesiąt różnych zdjęć, na których motywem przewodnim jest kuter rybacki. Przedstawiam kilka moich ulubionych. A…